Dowódca placówki Leśniczówka, przed wojną służył w Wojsku Polskim, w jego domu rodzinnym zachowało się piękne zdjęcie w mundurze, to samo, z którego zrobiono miniaturę na pomniku.
Uczestnicy walk w Bychawie tak wspominają okoliczności śmierci Aleksandra Grabczyńskiego:
"Wczesnym rankiem 25 lipca 1944 r. ktoś doniósł dowódcy placówki AK w Bychawie, że w rejonie cmentarza znajduje się grupa Niemców. Wysłano łącznika do placówki Leśniczówka z prośbą o wsparcie. Na wezwanie stawiło się dwudziestu uzbrojonych żołnierzy na czele z dowódcą placówki Aleksandrem Grabczyńskim ps. "Grab". Połączone oddziały obu placówek zaatakowały nieprzyjaciela. W wyniku zaskoczenia ośmiu, a potem jeszcze czterech Niemców rozbrojono. Zlikwidowano stanowisko RKM-u zlokalizowane na polach obok Wandzina.
W potyczce tej polegli: dowódca placówki Leśniczówka Aleksander Grabczyński ps. "Grab" oraz żołnierz BCh placówki Olszowiec Wacław Korba.
Wcześniej w podobnej potyczce w rejonie Kolonii Olszowiec polegli: Stanisław Dziadosz i Michał Pawlak, obaj żołnierze BCh placówki Olszowiec.
W czasie odwrotu Niemcy pozostawili 2 czołgi i około dziesięciu różnych samochodów oraz kilku a może kilkunastu poległych żołnierzy."
Opracowano w konsultacji z uczestnikami tych walk, autor opracowania: Zygmunt Kędziora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz