Pchor. Ewaryst Bystrzycki ps. "Laweta"
Partyzant z oddziału Aleksandra Sarkisowa "Szarugi", po rozwiązaniu oddziału w maju 1944 r. przeniesiony do nowoutworzonego oddziału cichociemnego por. Czesława Rossińskiego "Jemioły". W tym czasie został awansowany na pierwszy stopień oficerski i mianowany dowódcą patrolu przeciwpancernego.
25 lipca 1944 r. pod Bychawą został ciężko ranny. Jednak na podstawie krzyża wyryta jest data 1945.
Jerzy Krzyżanowski "Szpic" wspomina w swojej książce "zmarli w wyniku więziennych chorób i tortur "Sarna" i "Laweta"". Znajduje to odzwierciedlenie w dokumentach.
W archiwum IPN znajdują się akta w sprawie: Ewaryst Bystrzycki, imię ojca: Michał, ur. 30-08-1921 r., oskarżony z artykułów: 1 i 12 Dekretu o Ochronie Państwa (Art. 1. mówi: Kto zakłada związek, mający na celu obalenie demokratycznego ustroju Państwa Polskiego, albo kto w takim związku bierze udział, kieruje nim, dostarcza mu broni lub udziela mu innej pomocy, podlega karze więzienia lub karze śmierci. Art. 12. mówi: W razie skazania za przestępstwa przewidziane w art. 1-11 niniejszego dekretu orzeka się ponadto utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych).
Jak udało mu się uciec sowieckim oprawcom? Jak znalazł się na powrót w Bychawie, bo na tutejszym cmentarzu znajduje się jego grób?
Mogiła ze znakiem Polski Walczącej, na drewnianym krzyżu wyryto: Ewerys Bysczycki, Zginoł za Ojczyznę. I u podstawy: I 1945. Tak, wiem że napis jest z błędami. I wiecie co? Zawsze mnie to wzrusza. Bo to oznacza, że to jak nazywali komuniści Armię Krajową "pańskie wojsko" zaskarbiło sobie serca prostych ludzi, że rozumieli oni sens ich walki, że uważali za bardzo ważne umieścić na krzyżu informację - zginął za Ojczyznę. To tak jakby choć w ten sposób chcieli oddać mu sprawiedliwość, w czasach gdy komuniści wmawiali społeczeństwu że żołnierze Armii Krajowej są bandytami, zdrajcami narodu... Ostatni hołd... Historia, w której więcej jest pytań niż odpowiedzi...
| Oddział "Szarugi", "Laweta" stoi pierwszy z prawej. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz