W związku z tą jakże ważną rocznicą, nie zważając na mróz, padający śnieg i zaspy po kolana ❄🌨🥶, udałyśmy się na bychawski cmentarz. Na kwaterze partyzanckiej, gdzie leżą żołnierze Armii Krajowej polegli w naszej okolicy, wymieniłyśmy wypłowiałe biało-czerwone opaski na nowe. Zapaliłyśmy też znicze na każdym z grobów naszych "chłopców z AK", wszak to przede wszystkim Ich święto.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
W partyzantce u "Spartanina" - wspomnienia Edwarda Zapolskiego-Kusego ps. "Mściwój".
Poniższy tekst jest fragmentem wspomnień Edwarda Zapolskiego -Kusego "Raport z jednego życia. Wypiłem bruderszaft z historią". Cał...
-
16 września 1943 r. na polnej drodze we wsi Grodzany znaleziono ciało dr. Kazimierza Maja, lekarza bychawskiego szpitala. Poprzedniego dnia...
-
Por. Tadeusz Sowa ps."Spartanin" Grupa lotna, przekształcona następnie w oddział partyzancki „Spartanina", powstała w maju-cz...
















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz